@@@@ Ślimaki @@@@@

0

Posted by Naat | Posted in Caldas da Rainha | Posted on 05-07-2009

Chcieliśmy pojechać dziś na plażę, ale pogoda się zepsuła - nad Lizbonę nadciągnęły chmury i wiał chłodny wiatr. Spotkany w kuchni (śniadanie rano - o 13.00 :P) Santiago powiedział, że z Eduardo byli już na plaży i jest zimno i wieje, więc bez sensu i wrócili. Postanowiliśmy więc nie jechać na Costa da Caparica, tylko w kierunku Cacais jak wczoraj, wysiąść na stacji Carcavelos, gdzie jest największa plaża po tej stronie delty i przespacerować się promenadą do Santo Amaro, gdzie mieszka Dalila, pójść z nią na kawę czy coś. Jak wysiedliśmy w Carcavelos to okazało się, że co prawda jest pochmurno, niesłonecznie, ale jednak całkiem ciepło! Kupiliśmy sobie tradycyjnie po Magnum :> i ruszyliśmy wzdłuż plaży, na jej końcu postanowikliśmy sprawdzić czy woda jest ciepła i okazało się, że jest!
Co za złośliwość losu :P Beqa rozważał kąpiel, ale było już dość późno, więc ruszyliśmy do Santo Amaro - Dalila napisała, że przyjechali jej rodzice i para ich przyjaciół i zapraszają nas na jedzenie ślimaków. Bardzo chciałam spróbować ślimaki, ale jak wylądowały na stole i wzięłam jednego do ręki i zobaczyłam tą mordkę z oczkami na czułkach to nie mogłam się zmusić, żeby go wziąć do ust :| Cholera, przecież jak byłam mała to na działce bawiłam się w pasanie ślimaków :P Ale poza tym było bardzo przyjemnie, rodzice Dalili są sympatryczni i rozmawialiśmy po portugalsku… a to oznacza, że nie byłam zbyt gadatliwa, za to Beqa nadrabiał za mnie :D

A na koniec okazalo się, że znajomi rodziców Dalili mogą nas podwieźć do Lizbony =)

foto very art ;)

foto very art ;)

Beqa i skały ;)

Beqa i skały ;)

plaża w Carcavelos

plaża w Carcavelos

Post a comment

You must be logged in to post a comment.